Modernizacja systemów legacy bez zatrzymywania biznesu
Systemy legacy — drugie życie.
Od cudzego kodu większość woli trzymać się z daleka. Ja w niego wchodzę: najpierw uczciwy audyt, potem stabilizacja, potem modernizacja kawałek po kawałku — podczas gdy biznes cały czas pracuje na tym systemie. Jestem dziś jedynym architektem żywej platformy używanej w dwudziestu administracjach miejskich, zmienianej pod użytkownikami bez nieplanowanych przestojów.
Co najczęściej zastaję
Sygnały, które widuję najczęściej, zanim ktokolwiek zadzwoni — zwykle występują razem, nie pojedynczo.
Framework po końcu wsparcia
Wersja bez wsparcia producenta, łatek bezpieczeństwa i dokumentacji, na której da się polegać. Zwykle nikt już nie pamięta, dlaczego akurat ta.
Baza bez ścieżki upgrade'u
Baza danych zbyt stara, żeby prosto zaktualizować, i zbyt krytyczna, żeby ktokolwiek chciał spróbować bez planu awaryjnego.
Zero testów, zero CI
Każde wydanie to ręczne klikanie po produkcji i nadzieja, że nic nie pominięto. Żadnej sieci bezpieczeństwa, która złapałaby regresję, zanim złapie ją klient.
Wiedza w jednej głowie
Jedna osoba trzyma w głowie, jak system naprawdę działa. Jej urlop albo odejście to już nie ryzyko projektowe — to plan awaryjny, którego nie ma.
Kod bez dokumentacji
Pierwotny zespół dawno odszedł, a dokumentacja nigdy nie powstała — albo opisuje wersję sprzed kilku migracji.
Wycena rewrite'u od zera
Ktoś już policzył koszt napisania wszystkiego od nowa — i ta liczba jest powodem, dla którego projekt wciąż stoi w miejscu, zamiast ruszyć.
Z czym pracowałem w systemach legacy
Lista nie jest zamknięta — audyt zaczyna się od czytania kodu, nie od katalogu technologii. Poniżej te, z którymi pracowałem najwięcej.
4GL
Rdzeń liczący dekady w produkcji, przeniesiony na nowoczesny stack webowy — migracja rdzenia dostarczona w niecały rok, bez nieplanowanych przestojów.
Java
Legacy kadrowo-płacowe z innej epoki, z którym nic współczesnego nie miało wcześniej rozmawiać — zbudowałem do niego nową integrację od zera.
Oracle
Baza pod platformą, z której korzysta dziś około 20 tysięcy osób w dwudziestu administracjach miejskich.
Angular
Front tej samej platformy dla dwudziestu miast — rozwijany równolegle z integracją systemu kadrowo-płacowego, którego nikt wcześniej nie chciał dotykać.
Kiedy to właściwy wybór
- Wydania są wolne, ryzykowne i zależą od jednej osoby, która zna system
- Pierwotny zespół odszedł, a dokumentacja nigdy nie istniała
- Twój framework, baza albo platforma dobiegły końca wsparcia
- Wyceniono Ci pełny rewrite — i słusznie Cię to przeraża
Co dostarczam
Audyt kodu i architektury
Czytelny raport o tym, co naprawdę tam jest: ryzyka, koszty, opcje. Bez straszenia.
Najpierw stabilizacja
Testy, CI/CD i monitoring wokół obecnego systemu, zanim cokolwiek zostanie przepisane.
Modernizacja przyrostowa
Migracje w duchu strangler pattern: wymiana kawałek po kawałku, na produkcji.
Migracje i upgrade'y
Frameworki, bazy i platformy przywrócone do wspieranych wersji.
Wydajność i bezpieczeństwo
Wąskie gardła i wycieki naprawione przy okazji, skoro już tam jestem.
Jak to prowadzę
Rewrite'y wywracają się, bo zaczynają od zera — więc ja zaczynam od tego, co działa: system dalej zarabia, a ja wymieniam go od spodu. Tak system liczący dekady w produkcji stał się nowoczesną platformą webową w niecały rok — bez zatrzymywania biznesu.
Dowody z realizacji
System sprzed dekad, odrodzony jako nowoczesna platforma webowa.
Enterprise · dekady w produkcjiDwadzieścia miast, jedna platforma — i legacy, którego nikt nie chciał dotykać.
Platforma dla sektora publicznego · 20 administracji miejskichZbudujmy coś, co zostanie.
Opowiedz mi o swoim projekcie. Odpisze Ci inżynier, który wykonałby tę pracę — nie skrypt sprzedażowy.
team@calmsoft.proWolisz najpierw porozmawiać?
Umów bezpłatną, 30-minutową rozmowę ze mną. Bez pitchu i slajdów — konkretna rozmowa o tym, co budujesz.
Dwa pola i jedno zdanie w zupełności wystarczą na start. Odpowiadam w ciągu godziny w dni robocze.
